O autorze
Uwielbiam obserwować ludzi w ich naturalnych środowiskach. Podróżuję i kolekcjonuje ludzkie historie. Jestem wdzięczny losowi, że stawia na mojej drodzy tyle fascynujących osób, które same się przede mną otwierają.

Obecnie przebywam w Teksasie i z persektywy Południa staram się rozgryźć Amerykę.

Tydzień Rekinów, czyli jak wkurzyć fanów filmów dokumentalnych

Discovery Channel
Amerykanie są świetni w eksportowaniu świąt. Walentynki się już u nas zakorzeniły. Helloween przeciera szlak. Czy za kilka lat będziemy czekać na sierpniowy Tydzień Rekinów?

W niedzielę otrzymałem SMS-a: Jeśli chcesz być jak prawdziwy Amerykanin, nie zapomnij o Tygodniu Rekinów. Już jutro!!!!!!!!!



Tydzień Rekinów? Shark Week? Nigdy nie słyszałem. A teraz już wiem... Wszystko zaczęło się w 1987 roku, kiedy Discovery Channel przez tydzień emitowało filmy o rekinach. Celem pasma było po prostu poszerzenie wiedzy o tych drapieżnikach. Aktualizaowana seria przetrwała do dziś. Powraca zawsze w lipcu lub sierpniu. Shark Week jest najdłużej emitowanym cyklem w historii telewizji kablowej. Transmitowany w 72 krajach, ale to w USA urósł do rangi wydarzenia społecznego. Nazywany czasami świętem narodowym.

Oto kilka bezużytecznych faktów z historii Shark Week:
W 2000 r. rozdano widzom 6 milionów par specjalnych okularów, by umożliwić obejrzenie programu o rekinach olbrzymach w technologii 3D. W 2006 r. siedzibę Discovery w stanie Maryland "przebrano" za gigantycznego ludojada. W 2010 r. cykl pobił rekord- przed ekranami zasiadło ponad 30 milionów widzów.

To mieszanka edukacji i rozrywk,i połączona z socjalizacją. Programy ogląda się z rodzinami i przyjaciółmi. Fani na długo przed emisją dyskutują, co Discovery zaserwuje w tym sezonie. Producent serii Brooke Runette mówi, że dla wielu wiernych fanów Tydzień Rekinów to dzień, na który się starannie przygotowują. Co roku obserwuje na Facebooku, Twittterze i Instagramie zdjęcia z przyjęć, podziwia żarłacze dekoracje i ocenia cukrowe ozdoby na rekinich babeczkach. Runette twierdzi, że dostaje nawet zdjęcia tatuaży upamiętniających kolejne Shark Weeki.



Tydzień Rekinów wszedł na stałe do kanonu amerykańskiej popkultury. Odnoszono się do niego także w innych kultowych programach telewizyjnych. W 2006 r. jeden z bohaterów serialu 30 Rock powiedział: Żyj każdy dzień jakby to był Tydzień Rekinów. Wielu cytuje te słowa do dziś.

Shark Week 2013 zaczął się małym skandalem. W poniedziałek Discovery zaserwowało film pt. "Megalodon: olbrzymi rekin żyje". Megalodon to wymarły przed dwoma milionami lat przodek żarłacza białego, gigantyczny rekin, który osiągał nawet 20 metrów długości. Właśnie: wymarły. Jednak film i trailer były utrzymane w konwencji "rekin-gigant żyje i staramy się go znaleźć". Jednak cała historia była fikcyjna i zrealizowana na podstawie spreparowanych dowodów. Dopiero pod koniec pokazano planszę:

Żadna z instytucji i agencji, które pojawiają się w filmie, nie ma z nim żadnego związku, ani nie zaakceptowała jego zawartości - napisano - Pomimo tego, że niektóre wydarzenia i postaci występujące w filmie zostały udramatyzowane, wciąż zdarzają się przypadki obserwacji "łodzi podwodnej" [megalodona]. Megalodon istniał naprawdę. Legendy o olbrzymich rekinach przetrwały w różnych rejonach świata. Wciąż trwa dyskusja na temat tego, czym one mogłyby być.



Fani poczuli się oszukani. Grozili, że przestaną oglądać kanał, gdyż nie jest już dokumentalny. Zaczęli słać protesty do stacji, trollowali oficjalny fanpejdż Discovery. Isnty dramat!

Zdesperowanym fanom rekinów polecam zatem inny film, "Tornado Rekinów". Zdecydowanie nie dokumentalny: W skrócie: Olbrzymie tornado zasysa ławicę rekinów ludojadów, a następnie rozrzuca krwiożercze bestie po ulicach Los Angeles. Horror klasy D wyemitowany przez amerykańską stację SyFy stał się jakis czas temu wydarzeniem tygodnia na forach internetowych i portalach społecznościowych. Twitter oszalał! Prawie 5 tys. ćwierknięć na minutę. Warto obejrzeć choć zwiastun.



A jak ktoś w ogóle nie ma ochoty na długie metraże ze szczękami w roli głównej, polecam krótki deserek:

Trwa ładowanie komentarzy...